xxx
xxx
we własnych myślach
drapię wielki strup fantazji
plując na przeklętą poezje
przeklinam dzień
w którym pierwsze słowa
zostały przelane na papier
a w moich żyłach krąży
głuchy beznadziejny talent…
Karia
xxx
we własnych myślach
drapię wielki strup fantazji
plując na przeklętą poezje
przeklinam dzień
w którym pierwsze słowa
zostały przelane na papier
a w moich żyłach krąży
głuchy beznadziejny talent…
Karia
Nigdy nie potrafiłam o sobie pisać, ale zawsze wiedziałam, że w końcu nadejdzie dzień, w którym będę musiała coś napisać.
Niestety to jeszcze nie ten czas =]
Zresztą można się czegoś dowiedzieć z tekstów (chociaż nie zapewniam, że będzie łatwo - niekoniecznie musi być o mnie), albo np. z bloga http://blog.szajb.us.
Niektórzy może mnie znają, może mnie widzieli, a może tylko czytają moje babraninki słowem. Zawsze można o coś spytać (karia@nakoz.org)
Zapraszam do szczerych wypowiedzi na temat tekstów. To właśnie dzięki nim będę wiedzieć jak czytają mnie inni. Zapewniam, że pisać nie przestanę nawet jeśli ktoś rzuci mi jajkiem w głowę. Poezja siedzi mi na ramieniu od zawsze i nigdy nie było między nami burzliwych sprzeczek. Czasem tylko zdarzały się kontrowersyjne dyskusje i chwile wakacji od pisania, jednak ostatecznie kończyło się wierszem.
Chciałabym też ogłosić wszem i wobec, że wszystkie teksty, podlegają ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim. Co za tym się kryje wszyscy wiedzą. Ci co jeszcze nie wiedzą mogą poszukać na Google :)
Pozdrawiam Ciepło i Słonecznie
Karia

Nie ma talentów beznadziejnych. Są talenty ukryte, niedocenione, niezauważone, zabite przez codzienną pracę. Z myślą, że posiada się talent, trudno żyć, gdyż obojętnie, co by się w życiu nie robiło, to jeżeli nie wiąże się to z naszym talentem, odczuwamy jako ból. Ból straty, zmarnowania czegoś, zaprzestania rozwoju, który być może poprowadziłby nas w stronę szczęścia.