“Ja”
okruszek pazerności
spada na podłogę
zaplątano w moje oczy
widok kamienia
karłowate Ja biegnie
ku przyszłości
spóźniam sie znów
na poranne przyjemności…
Karia Rimoz
Stare, moze na dniach cos nowego… moze :D
Z ostatniej chwili – dostalam olsnienia i zmienilam pierwsze przyjemnosci na pazernosci =p
Posted by madzikf. on 16/03/2008 at 11:24 am
no hej powiem Ci ze fajne te Twoje wiersze serio serio :D pozdrawiam:)
Posted by oleska on 20/03/2008 at 10:35 pm
przeczytałam, że spóźniasz się na poranne…uwaga… mdłości ;p
nie wiem czy to zamierzone; zaczyna się od przyjemności, kończy na przyjemności, a środek raczej smutny:)
podoba mi się
pozdrawiam!
Posted by kariatka on 20/03/2008 at 11:47 pm
w sumie dziwne z tym drugim przyjemnosci… dziwne teraz zauweazylam, ze jest dwarazy, a czytalam to przeciez nie raz… dziwne, ale powiem ci Oleska, ze mdlosci swietnie do tego pasuja ;) musze kiedys pomyslec jeszcze nad tym tekstem…
Posted by oleska on 22/03/2008 at 10:30 am
w ten sposob zastapilabys jedne przyjemnosci, bo co to za roznica czy przyjemnosci czy poranne mdlosci:P?
nie zmieniaj nic, dobrze jest:)
Posted by kariatka on 23/03/2008 at 9:46 am
ostatnio mam ochote na nudnosci ;/
Posted by oleska on 24/03/2008 at 4:31 pm
chcesz o tym porozmawiac xd?
Posted by bropat on 22/01/2009 at 6:29 pm
Ostatnie dwa wersy są najlepsze, choć całością nie gardzę. Dobry wiersz.
Pozdrawiam, Patrycja