pustostan…

xxx

wczoraj tak nagle uderzył
hormon z jasnego nieba
i huczał śmiechem szalonym
bo na tańce ją zabierał

hormon bystry i zwinny
nowe poczęcie planował
drwiąc z kobiet niemiłosiernie
szybko dziecko jej wpakował

Karia

Nie kleje sie i nie trzymam, wiersz wyssany z wszystkich palcow po koleji, bez ladu, skladu i wiekszych uniesien. Moze troche w tym zycia i obserwacji, nie do konca przetworzonych i zrozumialych… poetka amatorka Karia Rimoz hahaha. Najsmieszniejsze, ze zamiast talet rozwijac, ja swoj cofam.

Odpowiedz na ten post